27.02
2012

Fotografie  wpisane w odlewy ciała, rozrzucam je w przestrzeni miasta niczym kamienie, wbudowuję w bruk, zakopuję w ziemi na trawnikach, pozostawiam ślady w różnych miejscach miasta, będących pamiątką różnych (tych najzwyklejszych) wydarzeń, które tam właśnie zdarzyły się lub mogły zdarzyć.

Przy tym zależy mi właśnie na tych indywidualnych historiach i śladach. One nigdzie nie pasują. Nie da się ich uogólnić, zaklepać, że są przecież uczczone takim a takim monumentem lub tablicą.

Zależy mi na utrwaleniu pamięci ciała, przedmiotu – jako czegoś namacalnego, odcisku – na wpisanie w ten odcisk (odlew) pamięci miejsca, w którym ktoś istniał, wydarzenia w którym brał udział, rzeczy, która się przydarzyła. Wpisanie w pamięć ciała obrazu miejsca – scalenie miejsca i ciała – by oba: uległe zapomnieniu miejsce i  zmieniające się ciało odkryć i utrwalić. Chcę aby oba przetrwały.

Widoczki – odlewy z ciała. Obrazy, historie i herstorie narodzone z ciała.  Czas na złączenie ich z miastem. Zapłodnienie miasta pamięcią.