18.06
2014

W obcych miastach wydaje nam się , że wszystko zostaje jak było, że opuszczamy zarówno przestrzeń jak i czas w tym samym momencie. Że wszystko zostawiamy tam niezmienne. Że jeśli przypadkiem byśmy kiedyś wrócili w to, w tym momencie, opuszczone miejsce, wszystko tam będzie trwało jak w baśni o śpiącej królewnie, gdzie wróżka zaklina razem z zasypiającą królewną cały dwór, by spali te 100 lat, dopóki nie zjawi się książę, by ich ocalić  – w całości wszystkich naraz przywrócić światu. Czekamy na widok sprzed lat, który zapamiętaliśmy, utrwaliliśmy, zamknęliśmy w naszej szkatułce i nam się on po prostu należy.