14.07
2012

Jak to możliwe, że byłaś taka delikatna, wyjmując Nice czy mnie drzazgi ze stóp? To zawsze byłaś Ty. Nikomu innemu nie powierzyłybyśmy tak skomplikowanej operacji. Byłaś przygotowana, skupiona, wspierająca. Przywiązywałaś do tego wagę. Jak takie drobne rzeczy znów stają się istotne? Tak normalnie ważne? Jak po tym wszystkim?