06.03
2017

Do Bielskiego Żydowskiego Domu Sierot przywożono po wojnie dzieci z różnych stron. Bo tu było bezpieczniej. Tu trafiła część dzieci z Rabki, gdzie dom sierot został napadnięty przez grupę związaną z antykomunistycznym podziemiem, i z Kielc, zaraz po pogromie. Na zdjęciach twarze, w dokumentach imiona. A przecież każde dziecko ma imię i za każdym imieniem jest dziecko. Tylko to wszystko ucieka, czas ucieka i już nie bardzo wiadomo.