29.10
2012

27 października 2012 r. Spadł pierwszy śnieg. Zaskoczona i w bieganinie przygotowań uczepiłam się myśli, że to zupełnie jak wtedy w 1944. Wtedy, gdy Żuża wraz z tysiącem innych kobiet była pędzona z Birkenau do Birnbaumel, kobiecej filii Gross-Rosen. Zapamiętałam tę datę, w końcu pamięta się datę swoich urodzin. Biegając, zostawiam na śniegu ślady i zastanawiam się, czy odetchnęła z ulgą, gdy minęła krematoria i znalazła się za bramami Birkenau. Szły przez ten pierwszy śnieg w samych płóciennych drelichach, niektóre bez butów, wyczerpane i zmarznięte. Ulokowano je w barakach z dykty bez podłóg w lesie, w obozie otoczonym drutem kolczastym. Ale przynajmniej nie był to już obóz śmierci…