16.06
2014

Ciocia Lidka. Babci koleżanka z obozu. Co właściwie oznaczało dla małej dziewczynki to „koleżanka z obozu”? Czy to jak koleżanka z kolonii letnich w Cetniewie albo jak przyjaciółka z obozu wędrownego w Karpaczu? O nie! tu niespodzianka – to koleżanka z obozu zagłady w Oświęcimiu. Nie wiadomo jak go ulokować w wyobraźni. Do której szufladki pamięci zamknąć? Do żadnej się nie mieści. Nie mieści się też w głowie.

Właściwie to i dobrze, że koleżanka z obozu brzmi jak znajoma z wakacji. Inaczej trzeba by było znaleźć i dla niej inną zakodowaną nazwę: koleżanka sama wiesz skąd albo koleżanka stamtąd. No bo na przykład już ciocia z Izraela, jeśli rozmawiamy o niej dajmy na to w autobusie, zostanie po prostu ciocią z zagranicy.

 

 

Kryjówka. Pieśni Naszych Sąsiadów/neTTheatre

http://songsofmyneighbours.eu