16.03
2016

Przed premierą „HIDEOUT/Kryjówki” mówiłam, iż myślę, mimo że wciąż szloch domaga się we mnie głosu, że może uda się pozszywać nieco to rozbebeszone coś na stole operacyjnym – co jest chyba mną. Inną mną niż ta, która prawie pięć lat temu zakopywała pierwszy widoczek na warszawskim Muranowie. I nieśmiało ciągnęła za sznurek wystający z bardzo zagraconego strychu, licząc na to, że jak to wszystko wyleci jej na głowę, to może nie zabije.
Dziś przed jubileuszowym spektaklem nadal szloch domaga się głosu, nie jestem już pewna, czy to da się pozszywać, ale za to wiem, że nie zabiło i że słuchanie i opowiadanie wciąż i wciąż, dawanie tym historiom uważności, jest tym, co będziemy robić, co musimy robić, by nasze dzieci uczyć słuchać, i by historie, które one będą opowiadać, mogły być już o czym innym…

„HIDEOUT/Kryjówka” reż. Paweł Passini, neTTheatre, Centrum Kultury w Lublinie, 21-22-23 marca 2016