11.09
2014

Zacznijmy od tego, że to wszystko, czego się dowiedziałam o Żuży, to może wcale nie być prawda. Na przykład dokumenty. Były fałszowane i w czasie wojny i po niej. Data urodzenia? Imię? Nazwisko? Zawód? Stopień naukowy? Co nas określa? Gdy wszystko, co o nas wiadomo, jest nieprawdą? A prawdą jesteśmy jacyś my, tacy jacy właśnie jesteśmy, jacy byliśmy. Co z tego zostaje, gdy nic nie zostaje? Co mówią rzeczy? Co mówi przestrzeń? I trawa, na której zostawiamy ślad, którego zaraz już nie ma? Jak bardzo nazywa nas pożyczone imię? Czy coś zmienia? Przestawia coś? A czarne kłaki odrostów? Śmiercionośny nowotwór wprost z naszych własnych bebechów. Nasz czy obcy?