01.03
2017

Widoczki w Bielsku Białej. Pierwszy pod Galerią Bielską BWA, dokładnie tam, gdzie do połowy września 1939 roku stała synagoga. Spalona razem z dwiema innymi świątyniami i Żydowskim Domem Ludowym im. Chaima Bialika. Mapę kolejnych widoczków rysuje mi powstający w Teatrze Polskim spektakl Artura Pałygi i Pawła Passiniego „Dybbuk”. Pralnia Pedanteria, miejsce, gdzie stał dom Arona Halberstama, a w drugiej części miasta zupełnie inny, Salomona. Jeszcze adres dawnej manufaktury czekolady z ogłoszenia ze starej gazety znalezionej kilka dni temu za lustrem w opuszczonym mieszkaniu. Nie tej samej czekolady, którą mała Marylka przemyciła do kryjówki i jak myszka co noc (noc?) podjadała gryz po gryzku. Na pewno nie tej samej, bo historię Marylki wiozę z innego miasta, nie tak odległego, lecz opowieści zaczepiają się, wczepiają w siebie i już się dalej razem snują, póki ktoś inny nie opowie ich inaczej.

Rozpoznacie mnie po niebieskiej łopatce.
A jeśli historii lepiej słuchać przy filiżance herbaty, będę popołudniami czekała w Aquarium w Galerii BWA.